res:
Mity na temat wegetarianizmu

Mity na temat wegetarianizmu

Dodaj komentarz

Część sukcesu w przejściu na wegetarianizm zależy od tego, czy dobrze czujesz się z myślą o zastosowaniu diety bazującej na produktach pochodzenia roślinnego. Niektórzy boją się przestać jeść mięso, ponieważ wierzą w mity dotyczące wegetarian. Aby rozwiać swoje obawy związane z nimi, dowiedz się, na czym to wszystko polega. Poniżej podajemy sześć najczęściej spotykanych błędnych przekonań dotyczących wegetarianizmu, a także fakty je rozwiewające – na podstawie książki „Anielska dieta” Doreen Virtue, Becky Prelitz.

Sześć mitów na temat wegetarianizmu

1. Nie dostarczę swemu organizmowi wystarczającej ilości białka.
2. Białko pochodzenia zwierzęcego jest lepsze od tego pochodzenia roślinnego.
3. Wegetarianizm to inaczej jedzenie sałatek.
4. Jeśli zostanę wegetarianinem utracę sporą część masy mięśniowej.
5. Stosowanie diety wegetariańskiej jest trudne.
6. Wegetarianizm zabiera mnóstwo czasu.

Mit: Nie dostarczę swemu organizmowi wystarczającej ilości białka.
Prawda: Wielu ludzi spożywa o dwa-cztery razy więcej białka niż potrzeba.

Wielu Amerykanów wychowało się w strachu przed niedożywieniem, dlatego też codziennie karmiono ich mięsem. Zapewne i ty pamiętasz nauczycieli w szkole podstawowej i to jak wskazywali ogromne plansze, na których widniało czerwone mięso. Zachęcali uczniów do codziennego jedzenia produktów pochodzących z czterech grup (mięso, nabiał, ziarna, owoce i warzywa). Nauczyciele nie pokazali jednak drugiej strony takich plansz, a mianowicie nazw firm zajmujących się sprzedażą mięsa i innych produktów pochodzenia zwierzęcego oraz stowarzyszeń, które płaciły za wydruk i dystrybucję plakatów.

Przez to wielu Amerykanów spożywa białko pochodzenia zwierzęcego w nadmiernych ilościach. W obszernym badaniu przeprowadzonym w Chinach przez Uniwersytet Cornell wykazano związek pomiędzy konsumpcją protein zwierzęcych oraz częstszą zachorowalnością na osteoporozę. Prawdopodobnie to nie przypadek, że za epidemią osteoporozy stoją ogromne ilości spożywanego mięsa.

[Obie autorki książki są Amerykankami, tak więc odnoszą się głównie do sytuacji w swoim kraju, jednak problem nadmiernego jedzenia mięsa dotyczy każdego kraju cywilizowanego. Natomiast lęku przed niedożywieniem najsilniej doświadczyło w naszym kraju pokolenie, które wojna dotknęła bezpośrednio oraz pokolenie powojenne.]

W kilku popularnych książkach, m.in. Nowa dieta Atkinsa, The Zone i Eat Right for Your Type opowiadano się za dietą bogatą w białko. Wspomniałam już jednak, że stosując tego typu dietę, należy pić duże ilości wody. W przeciwnym razie bowiem pojawia się odwodnienie. Nawet, gdy jest ono niewielkie, pierwszym odczuwalnym tego symptomem jest zmęczenie. Dlatego wielu ludzi z tego powodu ogarnia wyczerpanie.

Mit: Białko pochodzenia zwierzęcego jest lepsze od tego pochodzenia roślinnego.
Prawda: Wszystkie źródła pokarmu, z wyjątkiem tłuszczu i cukru zawierają białko.

Zalecanym systemem żywieniowym jest tzw. „piramida jedzenia”. Produkty spożywcze zostały w niej zaszeregowane do różnych grup; podane są także liczby porcji i ich wielkości. Posługując się nią, podaję poniżej zawartość białka w różnych produktach, zarówno wegetariańskich jak i niewegetariańskich, w oparciu o porcję:

Produkty zbożowe zawierają 3 gramy białka (tj. kromka chleba lub 1/2 szklanki ryżu)
Warzywa zawierają 2 gramy białka (tj. 1/2 szklanki gotowanych warzyw lub 1 szklanka surowych)
Owoce zawierają pół grama białka (tj. kawałek owocu lub 1/2 szklanki soku)
Nabiał ma 8 gramów białka (tj. szklanka mleka lub jogurtu)
Mięso ma 7 gramów białka na mniej więcej 30 gramów

Mit: Jeśli zostanę wegetarianinem utracę sporą część masy mięśniowej.
Prawda: Spożywanie węglowodanów złożonych w połączeniu z intensywnymi ćwiczeniami pobudza rozwój mięśni.

W przeciwieństwie do popularnej opinii wcale nie musisz spożywać dużych ilości dodatkowych protein, aby zwiększyć swoją masę mięśniową. To mylne przekonanie ma wiele wspólnego z niezrozumieniem roli, jaką odgrywają w naszym organizmie proteiny. Ich funkcja polega na budowaniu i regeneracji, a zdaniem niektórych równa się to większym bicepsom. Proteiny wykonują wiele zadań związanych z budulcem. Odpowiadają za rozwój białych i czerwonych krwinek, a także wszystkich enzymów i hormonów. Każda komórka ma w swojej membranie białko. Tak samo wygląda sytuacja ze skórą, włosami i paznokciami.

Wspomnieć trzeba, że skóra regeneruje się mniej więcej co 30 dni. Nowe komórki w jamie ustnej powstają nawet co 3 dni. Czerwona krwinka może przetrwać około 12o dni. To wszystko oznacza, że dzięki spożywanemu białku organizm spełnia wiele funkcji. Budowanie masy mięśniowej nie jest jednak jego najważniejszym zadaniem.

Mit: Stosowanie diety wegetariańskiej jest trudne.
Prawda: Na początku możesz poczuć się dziwnie, ale to przecież typowe dla nowych, nieznanych jeszcze sytuacji.

Jeśli jednak zmiany traktujesz jak przygody, z uczestniczenia w których możesz odnieść daleko idące korzyści, to, być może, chętniej stawisz czoła wszelkim wyzwaniom. Możesz ułatwić sobie proces przechodzenia na wegetarianizm. Polecam opracowanie planu żywieniowego, zaopatrzenie się w wegetariańskie książki kucharskie, lepsze organizowanie się podczas zakupów, odwiedzanie wegetariańskich restauracji. Wówczas stopniowo wprowadzisz do swojego życia nowy sposób odżywiania się.

Wraz z biegiem czasu nauczysz się, jak zamówić wegetariańskie danie w dosłownie każdej restauracji oraz jak zachować się na kolacji u przyjaciół, aby nie złamać zasad nowej diety. Miej do siebie cierpliwość. Z każdym odniesionym sukcesem twoje poczucie własnej wartości będzie się zwiększało.

Jeśli rodzina jest niezadowolona, postaraj się nie stracić cierpliwości. Wprowadzanie zmian zacznij od prostych, wegetariańskich potraw, na przykład od bezmięsnego spaghetti, lasagne, chili con carne lub tostadas. Nie upieraj się przy dodawaniu egzotycznych warzyw do posiłków. Staraj się zrozumieć członków swojej rodziny, ale trwaj także przy swoim stanowisku.

Mit: Wegetarianizm zabiera mnóstwo czasu.
Prawda: Najwięcej czasu w tym wszystkim zabiera pozbywanie się starych nawyków, związanych z robieniem zakupów, gotowaniem i jedzeniem.

Większość ludzi robi wiele rzeczy z przyzwyczajenia, dlatego na początku może ogarnąć cię dezorientacja odnośnie tego, co masz ugotować na obiad lub kupić w sklepie.

Niewykluczone, że będziesz musiał zmienić miejsce robienia zakupów, więc postaraj się rozejrzeć za dobrym sklepem ze zdrową żywnością. Na szczęście nastały takie czasy, kiedy w dużych sklepach spożywczych ze zdrową żywnością towaru nie brakuje. Zakupy możesz zrobić także przez internet, z dostawą do domu. W ten sposób nabędziesz, na przykład, liofilizowane substytuty mięsa i zdrowe przyprawy.

Tak naprawdę więcej czasu zajmuje gotowanie potraw mięsnych niż tych wegetariańskich. Przecież, aby ustrzec się przed zatruciem pokarmowym, musisz się upewnić, że mięso jest odpowiednio ugotowane. Inaczej sprawa wygląda z warzywami. Im mniej je bowiem gotujesz, tym są zdrowsze. Większość substytutów mięsa została już ugotowana wcześniej albo wymaga niewiele więcej niż usmażenia w małej ilości tłuszczu lub podgrzania. Wegetariańskim potrawom smaku dodają takie kluczowe składniki jak przyprawy i sosy. Ponieważ gotowych sosów i od razu pokrojonych warzyw w sklepach na pewno nie zabraknie, niewykluczone, że w niedługim czasie zaczniesz robić zakupy i jadać już jako wegetarianin.

Przy wykorzystaniu nowych przepisów na pewno na początku poczujesz dezorientację. Niektórzy dopiero po trzykrotnym przyrządzeniu potrawy nabierają pewności siebie. Za czwartym razem doskonale pamiętają składniki i instrukcje przepisu i zaczynają eksperymentować ze składnikami.

Na podstawie książki „Anielska dieta” Doreen Virtue, Becky Prelitz