res:
GMO, czyli globalny eksperyment żywnościowy

GMO, czyli globalny eksperyment żywnościowy

Dodaj komentarz

Żywność modyfikowana genetycznie powinna być jednym z kluczowych tematów rozmów – bowiem od świadomości społecznej będzie zależeć jakość żywności oraz zdrowie – psychiczne i fizyczne, nie tylko przyszłych pokoleń – każdy z nas zdąży odczuć na sobie efekt spożywania żywności GMO.

“Przemysł biotechnologiczny liczy na to, że po pewnym czasie przejmie światowy rynek żywności, zalewając go produktami modyfikowanymi genetycznie. Wtedy nikt już nie będzie mógł na to poradzić. I wtedy każdy będzie musiał się temu poddać.” Oto wypowiedź konsultanta Monsanto z dziedziny biotechnologii. To aroganckie wyznanie w zasadzie już się niemal sprawdziło – produkty GMO lub mające w swoim składzie GMO znajdziemy w sprzedaży w Europie, Australii i przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. W chwili obecnej trudno znaleźć produkt, który nie zawierałby w swoim składzie choć jednego składnika GMO!

Obietnice i korzyści

Aby przekonać opinię publiczną do swoich racji i uśpić czujność, rządy i koncerny biotechnologiczne koncentrują się na korzyściach GMO, którymi mają być m.in.:

- skuteczna walka z głodem – w niektórych miejscach na świecie panuje głód, w innych – nadprodukcja żywności. Jednak to nie głód sam w sobie stanowi problem – problemem jest system ekonomiczny (w niektórych miejscach na świecie wręcz niewolniczy), który sprawia, że ludzi nie stać na podstawowe potrzeby. Ziemia jest w stanie wykarmić wszystkich – bez potrzeby agresywnej eksploatacji jej zasobów jak to mam miejsce obecnie. Natomiast kraje trzeciego świata nie chcą przyjmować roślin GMO.
– mniejsze zużycie pestycydów – jak pokazują doświadczenia rolników chociażby w Indiach, zwiększyło się zużycie środków chemicznych nawet dwu-trzykrotnie! “Rośliny chorują na wszelkie możliwe choroby” mówią rolnicy. Dodatkowo w sąsiedztwie z GMO mogą zajść nieprzewidziane mutacje prowadzące do powstania nowych, “superchwastów”, wypierających inne rośliny.
– są bezpieczne dla zdrowia – w praktyce osłabiają układ odpornościowy i przyczyniają się do chorób cywilizacyjnych. A przyczyną chorób cywilizacyjnych są ponadto, sztuczna żywność uboga w składniki odżywcze oraz styl życia.

Nie potrzebujemy nowych rozwiązań, ponieważ rozwiązanie istnieje już od dawna – jedyne czego człowiek potrzebuje do zdrowia to świadomość w jaki sposób żywność, myśli, uczucia i relacje międzyludzkie wpływają na zdrowie. W każdym człowieku są naturalne siły, które dążą do uzdrowienia. Podstawowym zadaniem człowieka jest wspieranie tej siły poprzez dostarczanie naturalnej, zdrowej żywności, odpowiednie nawyki żywieniowe oraz zadbanie o zdrową sferę emocjonalną (relacje z samym sobą, relacje z otoczeniem, poczucie sensu życia itp.) Żadna technologia stworzona przez żądny zysku koncern biotechnologiczny nigdy nie dorówna mądrości natury – już teraz każda roślina i każde zwierzę mają idealną konstrukcję DNA. Zachodnia nauka nie jest w stanie wyjaśnić mnóstwa zjawisk – jak więc może ingerować w proces życia, jeśli go nie rozumie? Jak pokazały eksperymenty mutacji niektórych roślin –  w wyniku wszczepienia określonego genu, rośliny/zwierzęta są ‘bogatsze’ o pożądany składnik lub cechę, lecz stają się uboższe na innych płaszczyznach. A co się stanie z dalszym pokoleniem zrodzonym z pokolenia (roślin, zwierząt) poddanych modyfikacji?

Obsesja wydajności jest głębokim niezrozumieniem procesów życia i uchylaniem się od odpowiedzialności za obecny stan Ziemi. Aby to zrozumieć nie trzeba być ekspertem – wystarczy otwarty umysł i wrażliwe serce.

W rzeczywistości korzyści z GMO czerpały i czerpie kilka globalnych koncernów biotechnologicznych, a rzesze ludzi na całym świecie są jedynie królikami doświadczalnymi w szalonym eksperymencie żywnościowym.

Nieświadomi konsumenci, świadome dodatki z GMO

W 1995 roku na rynek w Wielkiej Brytanii trafiły modyfikowane pomidory, soja i kukurydza – żywność GMO weszła na rynek bez wiedzy obywateli. Rzepak GMO wszedł na rynek w Kanadzie w 1996 roku. W Polsce od co najmniej kilku lat nasiona kukurydzy transgenicznej są rozsiewane przez rolników nieświadomych (?) zagrożenia skażeniem. Najgorzej sytuacja przedstawia się w Stanach Zjednoczonych, gdzie większość żywności przetworzonej zawiera składniki GMO – wygląda na to, że najmłodsze pokolenie jest już niemal genetycznie zmodyfikowaną częścią społeczeństwa USA.

Bez względu na to, czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie, już teraz spożywamy składniki z GMO. Około 140 mln obszarów upraw roślin na świecie to uprawy GMO. W większości rośliny są przeznaczone na paszę dla zwierząt (które później trafiają na nasze stoły) lub dodatki do żywności, które później trafiają do wędlin, czekolad, alkoholu, sosów i wielu innych produktów, które codziennie spożywamy.

Zagrożenia i konsekwencje

Niezależni od koncernów biotechnologicznych naukowcy oraz rolnicy, którzy zdecydowali się na uprawy GMO, poruszają poniższe kwestie.

Wpływ GMO na zdrowie to m.in.:

- większa zachorowalność na choroby immunologiczne, cywilizacyjne.
– zaburzenia i spadek płodności populacji
- istnieje ryzyko pojawienia się nowych chorób

Niskie plony – nasiona modyfikowane genetycznie nie sprawdzają się w wielu warunkach klimatycznych – rośliny z takich nasion są bardziej podatne na lokalne choroby i insekty. Wzrasta zużycie środków chemicznych, a plony spadają. Nieudane uprawy doprowadzają do bankructwa wielu rolników. Dodatkowo rolnicy muszą dokonywać wciąż rosnących opłat za nasiona z tytułu patentów.

GMO a rolnictwo tradycyjne i ekologiczne

Rośliny transgeniczne są prawdziwym zagrożeniem dla rolnictwa ekologicznego. Sąsiedztwo roślin GMO powoduje mutacje z naturalnymi odmianami. Efekt końcowy mutacji nie jest do przewidzenia. W zależności od prędkości wiatru pyłek może być przenoszony na odległość kilkudziesięciu kilometrów, w przypadku wiatru o sile 10 m/s – nawet na odległość ponad 800 km. Do przepisów o zalecanej odległości między uprawami transgenicznym, tradycyjnymi i ekologicznymi mogą stosować się ludzie – dla przyrody takie ograniczenia nie istnieją. Jeśli zaistnieje skażenie danego gatunku – nie będzie już możliwości powrotu do jego naturalnej struktury.

Ryzyko skażenia dotyczy tych samych roślin lub spokrewnionych gatunkowo – np. rzepak transgeniczny może skazić rzepak naturalny oraz rzepę, buraki, kalarepę. Dodatkowo GMO prowadzi do wyniszczenia owadów zapylających.

Na chwilę obecną w Polsce nie zostały dopuszczone do obrotu nasiona GMO, lecz rolnicy mogą je sprowadzać z zagranicy – z czego korzystają. Mając na uwadze fakt mutacji GMO z naturalnymi uprawami, można stwierdzić z niemal 100% pewnością, że znalezienie chociażby kukurydzy z polskich upraw nie skażonej GMO graniczy z cudem.

A co na to naukowcy?

W połowie lat 90-tych nikt jeszcze nie opublikował badań na temat bezpieczeństwa żywności modyfikowanej genetycznie. W 1995 roku zespół badawczy pod kierunkiem Arpad’a Pusztai’ego po uzyskaniu środków ze Szkockiego Departamentu Rolnictwa, Środowiska i Rybołówstwa ruszył do pracy. Ich zadanie polegało na opracowaniu metod badania żywności modyfikowanej genetycznie w celu odrzucenia lub przyjęcia GMO. Wyniki badań wskazywały, że żywność transgeniczna powoduje m.in. uszkodzenie układu odpornościowego, przyczynia się do raka. Dodatkowo niektóre szczury będące obiektem badań miały nienaturalnie powiększone lub pomniejszone organy wewnętrzne. Jednak odkrycie naukowca nie spotkało się z uznaniem rządu, wręcz przeciwnie – Pusztai został natychmiastowo usunięty ze stanowiska, wyniki badań podważone, a on sam na długie lata napiętnowany. Historie wielu niezależnych naukowców odkrywających negatywny wpływ GMO na zdrowie człowieka i środowisko, są podobne – cenzura, ośmieszenie, zwolnienie ze stanowiska, “odebranie” dorobku życia (w postaci finansowej i w postaci podważenia autorytetu naukowca). Przerażająca jest również manipulacja mediami w celu przedstawienia GMO w jak najlepszym świetle. Książka “Nasiona kłamstwa” szczegółowo opisuje ten problem.

Europa wolna od GMO

Europa wolna od GMO to ogólnoeuropejska inicjatywa rozwijająca się w 25 krajach, w tym i w Polsce. W Polsce wszystkie województwa ogłosiły chęć utworzenia stref wolnych od GMO. Taką strefą może być sklep, gospodarstwo, gmina, powiat, wioska, przetwórnia. Wiele krajów wprowadziło zakaz upraw GMO, np. Austria, Grecja, Włochy. Jednak skażenie środowiska, w tym w Europie, jest już na pewnym etapie zaawansowania. W chwili obecnej niezwykle trudne jest uzyskanie upraw w 100% ekologicznych, dlatego, według obecnych regulacji produkt ekologiczny może zawierać śladową ilość GMO – w praktyce mamy  “ekologiczny”, czyli z zawartością poniżej 0,9% GMO.

Zdecydowana większość Polaków jest przeciw GMO (około 70%), jednak… jak mówi Jadwiga Łopata, dyrektorka Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi: „Politycy mówią co innego a robią co innego. Można usłyszeć oświadczenia np. Ministrów Rolnictwa lub Środowiska, że są przeciw GMO i że rząd chce aby Polska była wolna od GMO. Ale z drugiej strony to oni są odpowiedzialni za nową propozycję ustawy, która jest już w Sejmie. Ustawa ta zezwala na uprawy w Polsce genetycznie zmodyfikowanych roślin na skalę przemysłową. Jest to szokujący brak respektu dla żądań zdecydowanej większości Polaków, którzy chcą Polski wolnej od GMO. Ustawa jest również niezgodna z Ramowym Stanowiskiem Rządu RP, które mówi, że Polska ma być krajem wolnym od GMO.”

 

Polecane Książki:

Nasiona kłamstwa” to publikacja obnażająca niemoralne, świadome działania rządów i światowych koncernów, skierowane na chęć zysku. To światowy bestseller i jedna z najważniejszych publikacji na temat GMO.

 

Polecane strony o GMO w Polsce i o tym, co każdy z nas może zrobić:

- polska-wolna-od-gmo.pl
polskawolnaodgmo.pl
icppc.pl/

Polecane filmy:
Świat według Monsanto
Życie wymyka się spod kontroli
GMO. Jedzenie z obcym genem – reportaż UWAGI